Wczoraj (27.05) ok. godz. 17.00 zmarł prof. Jacek Puchała, znany krakowski mikrochirurg. Miał 55 lat. Profesor trafił na oddział torakochirurgii w Szpitalu im. Jana Pawła II dwa dni wcześniej, bo poczuł się źle. Chorował na raka płuc.
- To ogromna strata nie tylko dla naszego szpitala, ale i całego świata medycyny. Profesor dokonywał niesamowitych rzeczy. Wierzyliśmy, że uda mu się pokonać tę straszną chorobę - powiedziała Magdalena Oberc, rzeczniczka prasowa Uniewersyteckiego Szpitala Dziecięcego w Krakowie.
- Był profesjonalistą, który pomimo wieloletniej żmudnej pracy mikrochirurgicznej, zachował ponadprzeciętną wrażliwość na cierpienie swoich pacjentów. On dokładnie wiedział, jaki odczuwają ból, jakie przeżywają męki. Cierpiał razem z nimi - powiedział Marcin Mikos, były rzecznik prasowy szpitala w Prokocimiu.
- To był wspaniały lekarz i ogromny autorytet. Nie są to tylko opinie pacjentów, którzy go wprost uwielbiali, ale i innych lekarzy. A proszę mi wierzyć, to środowisko bardzo wobec siebie krytyczne. Zdobyć tutaj pochwałę to prawdziwy wyczyn -powiedziała Anna Prokop-Staszecka, dyrektorka Szpitala im. Jana Pawła II.
Marlena Wilusz