Startuj z nami | Dzisiaj jest 23 maja 2012 02:55. Imieniny Iwony, Emilii, Dezyderiusza 

Login:
Hasło:
Zarejestruj się w portalu!
Środa Czwartek Piątek Sobota 
dzień: 25°C, noc: 14°C
Możliwe burze
dzień: 20°C, noc: 12°C
Burza z gwałtowną ulewą
dzień: 18°C, noc: 11°C
Liczne przejaśnienia
dzień: 18°C, noc: 10°C
Możliwe opady deszczu

Miasto

Ekonomia

Transport

Forum

Katalog

Kontakt
   Katalog firm
   Serwisy:
   Facebook
   Forum miejskie

   Informator:
   Kalendarium
   Dyżury aptek
   Taksówki
   Rozkład MPK
   Loty z Krakowa
   Mapa miasta
   Autostopem
   Msze
   Moje Miasto:
   Wydarzenia
   Multimedia
   Edukacja
   Polityka
   Zdrowie
   Gospodarka:
   Inwestycje
   Nieruchomosci
   Praca
   Turystyka
   Transport:
   Drogi
   Komunikacja
   Lotnisko
   Kolej
   Kultura:
   Kino i teatr
   Filharmonia
   Wystawy
   Koncerty
   Sport:
   Sport
   Inne:
   Partnerzy
Kraker.pl > Informacje > Kodu nie podamy, Krakowa nie oddamy

Kodu nie podamy, Krakowa nie oddamy
Pawel Cybulak 2009-08-19 08:48

Newsletter
    


Wrzuć na Facebooka

O specyficznego rodzaju zabiegach marketingowych węgierskiej linii Wizz Air, która katowickie lotnisko sygnuje nazwą Kraków, pisaliśmy kilkanaście dni temu. Temat już wówczas nie był niczym nowym, choć na nowo odżył.

Nie tylko my...

Liczne media rozpisały się wówczas o praktykach przewoźnika - i po trosze pewnie także przedstawicieli portu w Katowicach - które nazywając lotnisko w Pyrzowicach portem Katowice/Kraków, wprowadzają w błąd nieświadomych pasażerów.

Wydawać by się mogło, że nie sposób się pogubić i choć Wizz Air nadużywa dobrodziejstw krakowskiej marki w materiałach promocyjnych, systemie rezerwacyjnym i potwierdzeniach rezerwacji, to i tak wiadomo, że chodzi o Katowice. Te właściwe.

Balice "dotknięte". Z przymrużeniem oka!

Jak pokazaliśmy - nie jest tak do końca. Wpadek laików (a pasażer ma święte prawo nim być), skarg i pretensji było sporo. Liczne uwagi do poczynań węgierskiego przewoźnika mają także przedstawiciele lotniska w Krakowie. – W większości skargi składają turyści z zagranicy, którzy spóźnili się na samolot, myląc port w Balicach z lotniskiem w Pyrzowicach. Zdarzają się też jednak Polacy. Ostatnio mieliśmy taki przypadek z panią z Koszalina, której z powodu takiej pomyłki przepadł przelot do Paryża – mówiła pod koniec lipca Justyna Zajączkowska z biura prasowego krakowskiego portu.

I choć włodarze lotniska w Balicach do sprawy potrafią podejść z uśmiechem na twarzy i nawet z nieco przymkniętym okiem, to proszeni o komentarz przedstawiciele Wizz Air pozostają śmiertelnie poważni. Zarówno wówczas, jak i dziś.

Nie odpuściliśmy...

Chcąc nieco sprowokować Wizz Air, szukając alternatywy dla przewoźnika, podpowiedzi, udzielić zwykłej (być może laickiej) rady, dążąc do rozwiązania problemu, złożyliśmy własną propozycję.

Zaproponowaliśmy dodanie kodu lotniska, z którego odbywa się wylot. Świadomi faktu, że dla laika (a ci właśnie wpadają w "pułapkę") nie jest to żadne rozwiązanie, chcieliśmy skłonić decydentów Wizz'a do zwykłej polemiki. Niestety, nie udało się.

Nie dostrzegamy żadnych korzyści z podawania kodów IATA. Musimy używać języka, który jest prosty i zrozumiały dla potencjalnego klienta. Do tej pory z naszych usług w Katowicach skorzystało 5 mln pasazerów i nikt nie wnosił z tego tytułu żadnych zażaleń – w odpowiedzi mówi Natasa Kazmer z Wizz Air. – Temat uznajmy za zamknięty – dodaje.

– Wiele miast na świecie stosuje taką taktykę – dodaje Cezary Orzech, rzecznik prasowy Katowice Airport.

Chyba jednak nie taką samą. Taktyka, która stosują lotniska, zlokalizowane w pobliżu większych ośrodków, jest nieco inna. Zawsze w ich nazwie znajduje się dokładna lokalizacja lotniska. Lotnisko Frankfurt Hahn znajduje się w Hahn, Mediolan Bergamo w Bergamo, Londyn Luton w Luton. Zaś nazwa Katowice/Kraków, bez podania dokładnej lokalizacji, bądź kodu IATA, może niektóre osoby w jakiś sposób dezinformować.

Wątpliwości co do tej taktyki ma także Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów, według którego klient ma prawo do jasnej informacji. Póki co, na wątpliwościach rola Urzędu się kończy.

I jeszcze krótka refleksja. To przewoźnicy są dla nas, pasażerów. I priorytetem dla nich powinno być dobro klienta, poprzez które rozumieć można także ułatwianie życia pasażerom. Zwłaszcza laikom, rozpoczynającym swoją przygodę z lataniem. Dla takich osób, pierwszy lot to przeżycie, a potęgujący stres... potrafi wyłączyć myślenie. I nawet jeśli dotyczy to kilkunastu czy kilkudziesięciu pasażerów...

Łukasz Szudrowicz




Zostań naszyn fanem na Facebooku
Masz newsa? Poinformuj nas!


Dodaj komentarz

Nie ma możliwosci komentowania informacji starszych niz 31 dni


Ten artykuł nie został jeszcze skomentowany


Informacje archiwalne w tym temacie:

2012-02-03 - Z Krakowa polecimy do Budapesztu
2011-07-04 - Promocja Krakowa na lotniskach
2011-05-18 - euroLOTem z Krakowa po Polsce
2011-05-17 - Nie polecimy z Krakowa za ocean!
2011-05-10 - Felieton: "Lotnisko moje widzę ogromne!"
2011-05-09 - Do Gdańska, Szczecina oraz Poznania?
2011-04-15 - Nieudane lądowanie w Balicach
2011-03-14 - Gala lotnicza w Krakowie
2011-03-11 - Oblot weryfikacyjny TU-154 M
2011-03-08 - Awaryjne lądowanie w Balicach
2011-03-05 - Narkotyki na Balicach
2011-03-01 - Zainaugurowano loty Kraków - Kijów
2011-02-19 - Połączenie z Chicago
2011-02-03 - Więcej pasażerów
2011-01-28 - Z Krakowa do Kijowa



Na forum
 

Nowi użytkownicy:
zyga.n@wp.pl, ZróbKabaret, yerik, Wyrak, wojti72, wilhelmina, wierzbasalix, vitoxc, viator, verpoolmajo, uryjona, urlinghajerr, uezmina, transport przep, toporem1$, toothacreronna, tebermudessuzet, teatrgroteska, Szuwar, Szkoleniowiec, Sylwia94, stanger, ssagekarl, sq2wki, smutny, skurdyladema, skrzypek, skejerr, sheldrupmatt, secus,